Tone of Life

 

16 lut 2009 Home

Przykłady doświadczeń – I

mini-img_03511

Anna-Waga
Podróż w przestrzeni do miejsca – oazy spokoju.Powrót z “lądowaniem” nieoczekiwanym w miejscu nieznanym. Potem lot w stronę ziemi i znalezienie się w rzeczywistości.Uczucie odprężenia i odpoczynku. Dziękuje.

Kasia-Byk
Pamiętam tunel chyba powietrzny, wrażenie płynięcia w powietrzu i kołysania z dość dużą prędkością…wysokie głosy, ostre,ciemne i złowrogie przetaczały się…potem czarną kulę w tunelu ogromną…zieloną…trawę kiełkującą, zmieniającą się w łąkę…srebrną skałę i uchylone drzwi. W środku przyjemny niedługi korytarz…przechodziłam tam, co było potem nie pamiętam… zasnęłam spokojnym snem.

Maciek-Baran
W pewnym momencie czułem się, jak wstrząśnięty napój gazowany,wyleciało ze mnie miliony bąbelków, jakby gazu, najwięcej przez oczy,aż zaszczypały. Teraz czuję się zrelaksowany i wypoczęty.Było super.Dziękuje

Ewa-Wodnik
Nie ma myśli, tylko ja wokół. Przestrzeń i… cisza. Pusta szklanka.

Anka-Wodnik
Byłam w wielkiej kuli, potem kula się rozpłynęła, a ja czułam, że też się rozpływam, wtapiam w otoczenie, jednocześnie wszystko sobą obejmując. Uczucie spokoju, luzu, może nawet błogości. Powiem, że wiem(chociaż teraz nic nie wiem) dziwnie trochę. Kolor najpierw szary, potem ciemno i w końcu jasno, świetliście. Wydawało mi się,że “łykam” dźwięk ciałem.

Ewa-Bliźnięta
Przez cały czas od kiedy usłyszałem pierwsze gongi, odczuwałam silne wibrowanie w stopach, prądy i uczucie silnego gorąca, wręcz pieczenia. Nogi pulsowały bardzo silnie, tak jakby w nich było serce, potem ten silny wibracyjny ruch poczułam w całych nogach i czakrze podstawy.
Cały czas cały obszar brzucha silnie mi pulsował. Ręce miałam tak samo bardzo gorące i bijące jak serce. Było mi bardzo
gorąco na policzkach, czułam ogień silny. Jestem teraz wibrującym rozpalonym tętniącym(bijącym jak serce) płomieniem.

Justyna-Panna
Siła, Moc, Ogień, który spala to co już nie potrzebne, tworzy przestrzeń na to co nowe, jednocześnie głęboki relaks. Fantastyczne przeżycie. Dziękuje

Kasia-Bliźnięta
Podczas seansu czułam się niesamowicie bezpieczna, zrelaksowana. Tak jak dziecko, które jest wolne od trosk i zmartwień.
W błogi relaksie uśmiechałam się do życia, do wszystkiego co mnie otacza. Było cudownie.

Agnieszka-Baran
EWOLUCJA… Jestem podwodną syreną, którą fale morskie wyrzuciły na piaszczystą plażę. Jest chłodno i pochmurno. Jestem w łonie matki.Budzę się z chaosu. Wszechświat na mnie patrzy. Zastanawia się nade mną. Stwórca doskonali moje wnętrze. Jestem w kosmosie. Jestem gwiazdą.Patrzę na planety. Jestem wskazówką zegara odmierzającego czas.Mam tysiąc lat. Jestem dźwiękiem, a Ty moim Mistrzem. Jestem dźwiękiem, który płynie w przestrzeni. Jestem, ale mnie nie ma. Jestem? Wciąż rodzę się na nowo. Moja podróż jeszcze się nie skończyła….

Anna-Baran
Ciężko było całkowicie puścić myśli, starałam się jednak tym nie przejmować. Jeśli chodzi o odczucia z ciała, było to przechodzenie od głębokiego
relaksu do stanu czynności i pewnego napięcia- co nie zawsze było przyjemne, bo miałoby się ochotę pospać; Spontanicznie pojawił się głęboki i równomierny oddech przepony. Jeśli chodzi o obrazy to dominowała przyroda: puszcza, las, jaskinie, wzburzone fale. Raz był to poranek i budzenie się do życia, innym zapadanie w ciemność. Było super, żałuję tylko że nie zasnęłam…

mini-img_0305

Anna-Wodnik
Moc, potęga, miłość i tęsknota to uczucia, których dawno nie doświadczałam. Z wielkim natęrzeniem dały znać o tym, że ciągle tkwią we mnie. Chciałabym wiedzieć o czym mówią słowa piosenki? (Gayatri) , bo był to moment największych emocji.

Anna-Bliżniak
Przyjemne uczucie, ale oczekiwałam więcej, sesje mogłyby twać dłużej. Czytając wcześniej przeżycia innych uczestników opisanych na stronie
www.toneoflife.com liczyłam, że też wprowadzę się rodzaj stanu zwany “dematerializacją”, może po kilku seansach…

Michał-Lew

Dźwięki kojarzą mi się z narodzinami gwiazdy lub planety oraz rytmem wewnętrznym ziemi, łączenie gwiazd oraz galaktyk, mieszanie materii kosmosu.Wspaniałe doświadczenie.

Danka-Koziorożec
Czułam się jakbym przemierzała Wszechświat. Jakbym dążyła do czarnej dziury. Odczuwałam, że jestem częścią materii, która wiruje. Czasami zostałam wyrzucona do lepszego, miłego świata. Czułam się zespolona z przyrodą.

Mirela-Wodnik
Prawie całą sesję czułam tylko głowę wystającą spod koca. Reszta ciała ni istniała, jakby amputowana poniżej szyji. W jednym czy dwóch momentach spory strach wraz z narastającym dźwiękiem, jakby tsunami niosące wszystko. Pod koniec sesji, przy śpiewie poczucie zimna przechodzące przez lewą stronę twarzy. Dreszcze od środka ciała. Obrazy wschodu, góry, różna pogoda, Chińczycy.

Roman-Ryby
Wspaniała podróż po wszechświecie. Byłem małym pyłkiem zawieszonym gdzieś w kosmosie. Nie czułem ciężaru własnego ciała, nie czułem grawitacji. Na początku sesji miałem wrażenie, że jestem pulsującą gwiazdą. Czułem potęgę wszechświata. Czułem omiatanie dźwiękiem, a potem miałem wrażenie, że unoszę się na poduszce z dźwięku. Intuicyjnie czekałem na przepływ intensywnego natężenia. Ostatnie wrażenie; sesja trwała zbyt krótko. Czuję się zrelaksowany.

Wanda-Rak
Dużo wrażeń w ciele: drżenie, zmoieniające się w wibracje, praca konkretnych organów wewnętrznych (gł.wątroba), także czakra serca i splotu słonecznego. Ważenia mentalne: kolory, obrazy (podróże, krajobrazy, osoby znane i nieznane).  Ogólnie: wrażenia pracy z całym ciałem, oczyszczenie, ulga, duży spokój, relaks.

mini-img_0365

Agnieszka-Rak
Czuję się bardzo dobrze.Spokojna. Podczas kąpieli czułam wibracje na całym ciele. Ciepło w stopach i dłoniach. Czułam drętwienie- coś w rodzaju drętwienia w stopach i dłoniach, chociaż nie były one zdrętwiałe. Znacznie silniejsze odczucia miałam z prawej strony ciała. Było to bardzo piękne i silne.

Hanka-Wodnik
Przepływały przeze mnie fale. Drgały mi nawet cebulki włosów. Wewnątrz dłoni miałam cały czas ciepłe kule. W czasie wybudzania drgała mi prawa stopa. Duch nie chciał wracać do ciała, słyszałam tylko bicie serca.

Katarzyna-Ryby
Dźwięki jak sito przechodziły przez całe ciało wybierając złe emocje, zmęczenie i ból. Wszystko odeszło gdzieś na zewnątrz. Dźwięk jak woda oczyszczający, chłodny.

Dorota- Wodnik
Powstało we mnie uczucie rozpadania się na miliony drobnych cząsteczek. Miałam wrażenie wydobywania się dźwięku z wnętrza mego ciała. Dziękuje za te wrażenie.

Anna- Strzelec
Przeżyłam “chrzest” naszego dziecka w mym łonie w czasie najmocniejszych tonów gongów, niesamowite odczucia wszystkich wirów energetycznych, zwłaszcza na głowie. Totalne wyciszenie całego umysłu i ciała. Jestem dzień przed planowanym porodem. Wspaniała uczta dla duszy i ciała. Dziękuje.

Zofia- Strzelec
Przyszłam z bólem woreczka żółciowego, opuchnięta. Po kąpieli brzuch zrobił się płaski. Każda komórka mojego ciała została poddana masażowi, aż do kręgosłupa. Odczułam fale dźwięku w każdym meridianie, całe ciało wibrowało oprócz głowy(!?). Dziękuje.

Dorota-lew
To było jak falowanie, otulanie, głaskanie, unoszenie. Chciało mi się śmiać i śmiać… Te dźwięki były jak pokarm, oczywiste, właściwe. Dziękuje.

Kasia- ryby
Poczułam ból w klatce piersiowej, nie mogłam wziąć głębokiego oddechu. Nad oczodołami również na początku odczuwałam ból, który z biegiem czasu ustąpił. Poczułam jakbym leżała w chmurach i w pewnym momencie nie czułam swojego ciała. To było dla mnie niezwykłe doświadczenie. Żal mnie ogarnął, kiedy to się skończyło. Bardzo chciałabym jeszcze częściej uczestniczyć w kąpielach w gongu. Chciałabym wreszcie aby moje życie zmieniło się na lepsze. Dziękuje bardzo.

mini-don-2008-junkrakka-159